2026-06-05

Rozwód z orzeczeniem o winie a bez orzekania

 

Decyzja o zakończeniu małżeństwa pociąga za sobą konieczność wyboru strategii procesowej, która zdeterminuje przebieg całego postępowania sądowego oraz przyszłe relacje między stronami, dlatego kluczowe jest zrozumienie, na czym polegają fundamentalne odmienności w procedurze rozwiązania związku małżeńskiego w zależności od przyjętego trybu. Polski Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi, że sąd rozwiązując małżeństwo przez rozwód, jest co do zasady zobligowany do zbadania, który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia, jednakże na zgodny wniosek stron sąd może zaniechać orzekania o winie, co sprawia, że skutki prawne takiego wyroku są takie, jakby żaden z małżonków nie ponosił winy. Wybór ścieżki bez orzekania o winie jest najczęściej podyktowany chęcią szybkiego i możliwie bezkonfliktowego zakończenia formalnego związku, co pozwala stronom na zachowanie poprawnych relacji i uniknięcie prania brudów na sali sądowej, co jest nieuniknione w procesie kontradyktoryjnym zmierzającym do wykazania zawinienia drugiej strony. Z kolei rozwód z orzeczeniem o winie to proces znacznie bardziej skomplikowany, w którym powód musi udowodnić, że zachowanie pozwanego w sposób bezpośredni przyczyniło się do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego w sferze uczuciowej, fizycznej oraz gospodarczej, co wymaga przedstawienia twardych dowodów i często angażowania osób trzecich w charakterze świadków. Podstawowa różnica leży więc w ciężarze gatunkowym procesu, ponieważ przy zgodnym wniosku o zaniechanie orzekania o winie sąd ogranicza się do ustalenia, czy nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, nie wnikając w przyczyny tego stanu rzeczy, podczas gdy przy żądaniu orzeczenia winy sąd zamienia się w arenę walki, gdzie analizowane są najdrobniejsze aspekty życia prywatnego małżonków z lat ubiegłych. Warto zaznaczyć, że orzeczenie o winie może dotyczyć jednego małżonka, obojga małżonków lub też sąd może uznać, że żaden z małżonków nie ponosi winy, choć w praktyce ten ostatni wariant przy braku zgodnego wniosku stron zdarza się niezwykle rzadko. Strategia procesowa powinna być zatem dobierana nie pod wpływem emocji, lecz na podstawie chłodnej kalkulacji korzyści i strat, jakie niesie ze sobą długotrwały proces w konfrontacji z możliwością szybkiego zamknięcia etapu małżeńskiego. Decyzja o walce o winę często wynika z poczucia krzywdy i chęci moralnej satysfakcji, jednak prawo polskie wiąże z tym orzeczeniem konkretne skutki majątkowe, zwłaszcza w sferze alimentacyjnej, które są najistotniejszym czynnikiem różnicującym oba tryby postępowania.

Wpływ orzeczenia o winie na obowiązek alimentacyjny między byłymi małżonkami

Kwestie finansowe po ustaniu małżeństwa stanowią jeden z najważniejszych motywatorów skłaniających strony do walki o wyrok ustalający winę, ponieważ to właśnie od tego rozstrzygnięcia zależy zakres i czas trwania obowiązku alimentacyjnego między rozwiedzionymi małżonkami. W przypadku rozwodu bez orzekania o winie, który w skutkach traktowany jest tak, jakby żaden z małżonków nie zawinił, obowiązek alimentacyjny powstaje tylko wtedy, gdy jeden z małżonków znajduje się w niedostatku, co oznacza, że nie jest w stanie własnymi siłami zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb życiowych, a dodatkowo obowiązek ten jest ograniczony czasowo do pięciu lat od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd na żądanie uprawnionego przedłuży ten termin. Sytuacja zmienia się diametralnie w przypadku rozwodu z orzeczeniem o winie, zwłaszcza gdy winnym rozkładu pożycia zostaje uznany tylko jeden z małżonków, ponieważ małżonek niewinny ma prawo żądać alimentów od małżonka wyłącznie winnego nie tylko w sytuacji niedostatku, ale także wtedy, gdy rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie jego sytuacji materialnej. Jest to przywilej o ogromnym znaczeniu ekonomicznym, ponieważ przesłanka istotnego pogorszenia sytuacji materialnej jest znacznie łatwiejsza do spełnienia niż przesłanka niedostatku, co w praktyce oznacza wyrównanie stopy życiowej małżonka niewinnego do poziomu, jaki miałby, gdyby małżeństwo trwało nadal. Co więcej, w przypadku orzeczenia wyłącznej winy jednego z małżonków, obowiązek alimentacyjny nie jest ograniczony żadnym terminem pięcioletnim i może trwać do końca życia, wygasając jedynie w przypadku zawarcia przez małżonka uprawnionego nowego związku małżeńskiego lub śmierci jednej ze stron. Jeżeli natomiast sąd orzeknie winę obu stron, co jest częstym rezultatem procesów, w których obie strony wyciągają przeciwko sobie argumenty, roszczenia alimentacyjne przysługują tylko w przypadku niedostatku, co zrównuje sytuację małżonków winnych z sytuacją małżonków, którzy rozwiedli się bez orzekania o winie, z tą różnicą, że brak jest tutaj ograniczenia czasowego pięciu lat. Analiza ta pokazuje, że walka o orzeczenie wyłącznej winy ma sens przede wszystkim wtedy, gdy istnieje duża dysproporcja w zarobkach małżonków, a strona słabsza ekonomicznie jest w stanie udowodnić, że nie przyczyniła się do rozpadu związku, w przeciwnym razie ryzyko orzeczenia winy obu stron czyni ten wysiłek nieopłacalnym z punktu widzenia zabezpieczenia alimentacyjnego.

Przebieg postępowania dowodowego w sprawach o rozwód z orzeczeniem o winie

Decydując się na proces, w którym sąd ma wskazać winnego rozkładu pożycia, należy przygotować się na niezwykle szczegółowe i często bolesne postępowanie dowodowe, które znacząco różni się od sformalizowanej i szybkiej procedury przy rozwodzie bez orzekania o winie. W sprawach o rozwód z orzeczeniem o winie ciężar udowodnienia twierdzeń spoczywa na stronie, która wywodzi z nich skutki prawne, co w praktyce oznacza konieczność przedłożenia sądowi materiału dowodowego potwierdzającego zdrady, nałogi, przemoc, czy też zaniedbywanie obowiązków rodzinnych przez drugą stronę. Sąd nie działa tutaj z urzędu w poszukiwaniu dowodów na winę, lecz ocenia to, co dostarczą mu strony, dlatego kluczową rolę odgrywają zeznania świadków, którymi często stają się członkowie najbliższej rodziny, przyjaciele, sąsiedzi, a nawet wspólne, dorosłe dzieci stron, co wiąże się z ogromnym obciążeniem emocjonalnym dla wszystkich uczestników procesu i często prowadzi do nieodwracalnego zerwania więzi rodzinnych wykraczających poza samo małżeństwo. Oprócz osobowych źródeł dowodowych, w nowoczesnych procesach rozwodowych powszechnie wykorzystuje się wydruki z portali społecznościowych, historię korespondencji SMS i e-mail, nagrania audio i wideo, a także raporty licencjonowanych detektywów, które mają na celu wykazanie niewierności lub nielojalności małżeńskiej. Należy jednak pamiętać, że druga strona również ma prawo do obrony i ataku, co często prowadzi do eskalacji konfliktu i wywlekania intymnych szczegółów pożycia, w tym sfery seksualnej, problemów zdrowotnych czy błędów wychowawczych, w celu wykazania, że powód również przyczynił się do rozpadu małżeństwa, co skutkowałoby orzeczeniem winy obu stron. Postępowanie dowodowe w takim procesie wymaga od strony i jej pełnomocnika przyjęcia przemyślanej taktyki, ponieważ każdy nieprzemyślany ruch może zostać wykorzystany przez przeciwnika procesowego, a sąd ocenia całokształt materiału dowodowego na zasadzie swobodnej oceny dowodów. W przeciwieństwie do tego, przy rozwodzie bez orzekania o winie, postępowanie dowodowe ogranicza się zazwyczaj do przesłuchania stron na okoliczność potwierdzenia trwałego i zupełnego rozkładu pożycia, co czyni rozprawę krótką i pozbawioną elementu konfrontacji. Wybór drogi procesowej z orzekaniem o winie jest zatem decyzją o wejściu w skomplikowany, wielowątkowy proces dowodowy, który wymaga nie tylko żelaznych dowodów, ale i ogromnej odporności psychicznej na ataki ze strony współmałżonka.

Czas trwania procesu rozwodowego z orzeczeniem o winie a bez orzekania

Aspekt czasowy jest jednym z najbardziej odczuwalnych czynników różnicujących oba tryby rozwodowe, ponieważ długość postępowania ma bezpośredni wpływ na możliwość rozpoczęcia nowego etapu w życiu przez każdego z małżonków. Rozwód bez orzekania o winie, ze względu na ograniczony zakres postępowania dowodowego i zazwyczaj zgodne stanowiska stron, jest procedurą stosunkowo szybką, która w wielu przypadkach może zakończyć się już na pierwszej rozprawie, co w polskich realiach sądowych oznacza okres oczekiwania rzędu kilku miesięcy od momentu złożenia pozwu do wydania wyroku. Sędziowie chętnie procedują takie sprawy, ponieważ nie wymagają one pisania skomplikowanych uzasadnień dotyczących winy ani przesłuchiwania rzeszy świadków, co pozwala na sprawne „odciążenie” wokandy. Natomiast sprawa o rozwód z orzeczeniem o winie to maraton, który w polskich sądach okręgowych potrafi trwać od kilkunastu miesięcy do nawet kilku lat, w zależności od stopnia skomplikowania sprawy, liczby powołanych świadków oraz obłożenia danego sądu. Każda rozprawa w procesie z orzekaniem o winie jest oddzielona od kolejnej kilkumiesięcznymi przerwami, a jeśli sąd musi przesłuchać kilkunastu świadków, a na jednej rozprawie udaje się przesłuchać zaledwie dwóch lub trzech, proces automatycznie rozciąga się w czasie. Do tego dochodzą możliwe opinie biegłych psychologów czy pedagogów, zwłaszcza gdy w tle toczy się spór o dzieci, a także konieczność rozpatrywania wniosków formalnych składanych przez pełnomocników, co dodatkowo paraliżuje szybkość postępowania. Ponadto wyrok sądu pierwszej instancji w sprawach o winę rzadko jest ostateczny, gdyż strona niezadowolona z rozstrzygnięcia – na przykład uznana za wyłącznie winną – zazwyczaj składa apelację, co przenosi sprawę do sądu apelacyjnego i wydłuża czas oczekiwania na prawomocne zakończenie małżeństwa o kolejny rok lub dłużej. Dla osób, którym zależy na szybkim uregulowaniu statusu cywilnego, na przykład w celu zawarcia nowego związku małżeńskiego lub zaciągnięcia kredytu hipotecznego samodzielnie, wybór procesu z orzekaniem o winie może okazać się pułapką, która zamrozi ich życie osobiste na bardzo długi czas. Dlatego też, analizując czas trwania procesu, należy mieć świadomość, że walka o sprawiedliwość i moralne zwycięstwo w postaci orzeczenia o winie jest nierozerwalnie związana z długotrwałym funkcjonowaniem w stanie zawieszenia i niepewności prawnej.

Koszty finansowe rozwodu z orzeczeniem o winie w porównaniu do braku orzekania

Aspekty ekonomiczne związane z prowadzeniem sprawy sądowej stanowią kolejną istotną płaszczyznę, na której uwidaczniają się różnice między omawianymi trybami, przy czym koszty te należy rozpatrywać zarówno w kontekście opłat sądowych, jak i wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników. Podstawowa opłata sądowa od pozwu o rozwód jest stała i wynosi w Polsce 600 złotych, niezależnie od tego, czy strona wnosi o orzeczenie winy, czy też rezygnuje z tego żądania, jednakże w przypadku rozwodu bez orzekania o winie, na skutek zgodnego wniosku stron, sąd zwraca powodowi połowę uiszczonej opłaty, czyli 300 złotych, po uprawomocnieniu się wyroku. Jest to swoista premia od ustawodawcy za bezkonfliktowe rozwiązanie małżeństwa, która ma zachęcać do wyboru trybu ugodowego. Prawdziwa przepaść finansowa pojawia się jednak w kosztach zastępstwa procesowego, czyli honorariach adwokatów i radców prawnych, które są kształtowane na zasadach rynkowych i zależą od nakładu pracy pełnomocnika. Sprawa o rozwód bez orzekania o winie, kończąca się zazwyczaj na jednej lub dwóch rozprawach, wymaga znacznie mniejszego zaangażowania prawnika, co przekłada się na niższe stawki, które są przewidywalne i często ustalane ryczałtowo na akceptowalnym poziomie. W kontraście do tego stoi sprawa o rozwód z orzeczeniem o winie, która ze względu na swoją wielowątkowość, konieczność udziału w wielu terminach rozpraw, przygotowywania obszernych pism procesowych, analizy dowodów i przesłuchiwania świadków, generuje koszty wielokrotnie wyższe, sięgające często kwot rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy złotych. Dodatkowo w procesie o winę strona przegrywająca jest co do zasady zobowiązana do zwrotu kosztów procesu stronie wygrywającej, co oznacza, że małżonek uznany za wyłącznie winnego nie tylko poniesie koszty własnego prawnika, ale może zostać obciążony kosztami poniesionymi przez małżonka niewinnego. Ryzyko finansowe jest tu znaczne, gdyż w przypadku orzeczenia winy obu stron koszty te są zazwyczaj wzajemnie znoszone, co oznacza, że każda ze stron płaci za swojego prawnika, nie uzyskując zwrotu, mimo poniesienia ogromnych nakładów na walkę w sądzie. Z perspektywy czysto ekonomicznej rozwód bez orzekania o winie jest rozwiązaniem nieporównywalnie tańszym i bezpieczniejszym, pozwalającym zaoszczędzić środki, które w przypadku konfliktu zostałyby przeznaczone na obsługę prawną sporu, co jest szczególnie istotne w sytuacji, gdy małżonkowie muszą na nowo zorganizować swoje życie materialne po rozstaniu.

Znaczenie orzekania o winie dla władzy rodzicielskiej i kontaktów z dziećmi

Wielu małżonków błędnie zakłada, że wykazanie winy drugiego małżonka w rozpadzie pożycia małżeńskiego automatycznie przełoży się na ograniczenie mu władzy rodzicielskiej lub kontaktów z dziećmi, jednak polskie prawo rodzinne wyraźnie rozdziela sferę relacji małżeńskich od sfery relacji rodzicielskich. Sąd w wyroku rozwodowym ma obowiązek orzec o władzy rodzicielskiej i kontaktach z dziećmi (chyba że strony same ustalą te kontakty), kierując się przede wszystkim nadrzędną zasadą dobra dziecka, a nie rozliczeniami krzywd między dorosłymi. Oznacza to, że małżonek, który został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia z powodu na przykład zdrady małżeńskiej, może nadal być wspaniałym rodzicem, posiadającym pełnię praw do wychowywania dziecka i szerokie kontakty. Wina w rozwodzie ma wpływ na kwestie opiekuńcze tylko wtedy, gdy przyczyna orzeczenia o winie bezpośrednio zagraża dobru dziecka, na przykład w sytuacjach przemocy domowej, alkoholizmu, narkomanii czy drastycznego zaniedbywania rodziny, gdzie naganne zachowanie małżonka uderzało także w małoletnich. W takich drastycznych przypadkach sąd ograniczy lub pozbawi władzy rodzicielskiej, ale dzieje się to ze względu na zagrożenie dla dziecka, a nie jako "kara" za rozpad małżeństwa jako takiego. Niemniej jednak, wybór trybu z orzekaniem o winie pośrednio wpływa negatywnie na dzieci, ponieważ długotrwały konflikt rodziców, atmosfera wrogości, przesłuchania i angażowanie dzieci w spór lojalnościowy dewastują ich psychikę i poczucie bezpieczeństwa. Rozwód bez orzekania o winie sprzyja wypracowaniu porozumienia rodzicielskiego (planu wychowawczego), w którym rodzice zgodnie ustalają zasady opieki, alimentów na dzieci i kontaktów, co jest przez sądy i psychologów uznawane za model najbardziej pożądany dla prawidłowego rozwoju emocjonalnego potomstwa. Walcząc zażarcie o winę w nadziei na „wygranie dzieci”, można osiągnąć efekt odwrotny od zamierzonego, gdyż sąd może uznać, że wysoki poziom konfliktu generowany przez rodziców uniemożliwia im zgodne współdziałanie, co może skutkować ograniczeniem władzy rodzicielskiej obu stronom lub ustaleniem kontaktów w sposób sztywny i sformalizowany. Zatem choć formalnie wina za rozwód nie determinuje kwestii opiekuńczych, to intensywność konfliktu towarzysząca procesowi o winę może realnie zaszkodzić relacjom z dziećmi.

Podział majątku wspólnego po rozwodzie z orzeczeniem o winie a bez orzekania

Kolejnym powszechnym mitem funkcjonującym w świadomości społecznej jest przekonanie, że orzeczenie wyłącznej winy jednego z małżonków gwarantuje drugiemu małżonkowi otrzymanie większej części majątku wspólnego przy jego podziale. W rzeczywistości polskie prawo przyjmuje zasadę domniemania równych udziałów w majątku wspólnym, niezależnie od tego, czy rozwód nastąpił z orzeczeniem o winie, czy bez orzekania o niej, co oznacza, że co do zasady każdemu z małżonków po ustaniu wspólności majątkowej przypada połowa zgromadzonego dorobku. Orzeczenie o winie w wyroku rozwodowym nie ma bezpośredniego przełożenia na procedurę podziału majątku, która jest zazwyczaj odrębnym postępowaniem sądowym, toczącym się już po uprawomocnieniu się rozwodu. Istnieje wprawdzie instytucja ustalenia nierównych udziałów w majątku wspólnym, o której mowa w artykule 43 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jednak wymaga ona spełnienia łącznie dwóch przesłanek: istnienia ważnych powodów oraz różnego stopnia przyczynienia się małżonków do powstania tego majątku. Choć wina za rozkład pożycia może być argumentem pomocniczym przy wykazywaniu "ważnych powodów" (zwłaszcza jeśli wina polegała na trwonieniu majątku, hazardzie czy alkoholizmie), to sama wina w relacjach osobistych (np. zdrada) nie jest wystarczającą podstawą do pozbawienia niewiernego małżonka połowy domu czy oszczędności, jeśli przyczyniał się on finansowo do ich powstania. Co istotne, sprawa o podział majątku może być połączona z procesem rozwodowym tylko wtedy, gdy nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu, co w praktyce zdarza się niemal wyłącznie przy zgodnym podziale majątku, a więc najczęściej przy rozwodzie bez orzekania o winie, gdzie strony są skłonne do kompromisów. Przy rozwodzie z orzeczeniem o winie poziom konfliktu jest zazwyczaj tak wysoki, że porozumienie majątkowe jest niemożliwe, co skazuje strony na kolejny, wieloletni i kosztowny proces o podział majątku po zakończeniu sprawy rozwodowej. Wybór trybu rozwodu nie jest więc narzędziem do automatycznego przejęcia majątku partnera, a wiara w to, że wyrok rozwodowy z winy męża czy żony „załatwi” sprawę mieszkania, jest błędna i może prowadzić do gorzkiego rozczarowania. Różnica polega głównie na tym, że przy rozwodzie bez orzekania o winie atmosfera sprzyja zawarciu ugody majątkowej, co pozwala szybciej i taniej podzielić dorobek życia, podczas gdy orzekanie o winie zazwyczaj cementuje wrogość, uniemożliwiając racjonalne negocjacje finansowe.

Procedura mediacji w kontekście rozwodu z orzeczeniem o winie oraz bez orzekania

Instytucja mediacji odgrywa coraz istotniejszą rolę w polskich sprawach rozwodowych, stanowiąc alternatywę dla destrukcyjnej walki sądowej, a jej zastosowanie i skuteczność różnią się w zależności od tego, czy strony dążą do orzekania o winie, czy też chcą rozstać się za porozumieniem. W przypadku gdy małżonkowie decydują się na rozwód bez orzekania o winie, mediacja często służy doprecyzowaniu szczegółów rozstania, takich jak dokładny harmonogram opieki nad dziećmi czy techniczne aspekty podziału majątku, a mediator pełni rolę facylitatora, który pomaga spisać wiążące porozumienie, które sąd następnie jedynie zatwierdza. W tym modelu mediacja jest narzędziem technicznym, usprawniającym proces, który i tak z założenia jest ugodowy. Z kolei w sprawach, gdzie w pozwie pojawia się żądanie orzeczenia winy, sąd ma prawo i często z niego korzysta, by skierować strony na mediację, nawet wbrew ich początkowej woli, licząc na to, że profesjonalny mediator pomoże obniżyć temperaturę sporu i przekształcić walkę o winę w rozwód bez orzekania o niej. W takich sytuacjach mediacja ma charakter terapeutyczno-negocjacyjny, gdzie strony mają szansę w bezpiecznych warunkach wypowiedzieć swoje żale i zrozumieć, że proces sądowy o winę będzie dla nich emocjonalnie wyniszczający. Często to właśnie podczas sesji mediacyjnych udaje się przekonać małżonka żądającego winy, że korzyści z alimentów mogą być iluzoryczne, a koszty psychiczne ogromne, co prowadzi do zmiany stanowiska procesowego na wniosek o zaniechanie orzekania o winie. Jeśli jednak mediacja nie przyniesie skutku, protokół z niej wraca do sądu z informacją o braku porozumienia, a machina procesowa o winę rusza z pełną mocą. Warto zauważyć, że mediacja w sprawach o winę jest trudniejsza, ponieważ wymaga od stron rezygnacji z chęci zemsty i poczucia krzywdy na rzecz pragmatyzmu, co w silnych emocjach towarzyszących zdradzie czy porzuceniu jest wyzwaniem. Niemniej jednak statystyki pokazują, że pary, które skorzystały z mediacji, nawet jeśli ostatecznie rozwiodły się z orzekaniem o winie, przechodzą przez proces nieco łagodniej, gdyż część kwestii spornych (np. opieka nad dziećmi) została już omówiona przed mediatorem. Różnica polega więc na tym, że przy rozwodzie bez orzekania o winie mediacja jest dopełnieniem porozumienia, a przy walce o winę jest ostatnią deską ratunku przed długoletnią batalią sądową.

Konsekwencje społeczne i psychologiczne rozwodu z orzekaniem o winie a bez winy

Wybór formy prawnej zakończenia małżeństwa wykracza daleko poza salę sądową, rzutując na postrzeganie rozwodników przez otoczenie społeczne oraz ich własną kondycję psychiczną w latach po rozwodzie, co stanowi istotny, choć często pomijany aspekt przy podejmowaniu decyzji o strategii procesowej. Rozwód bez orzekania o winie jest w nowoczesnym społeczeństwie odbierany jako przejaw dojrzałości i umiejętności kulturalnego zakończenia relacji, co pozwala byłym małżonkom zachować twarz w środowisku zawodowym i towarzyskim, nie zmuszając wspólnych znajomych do "opowiadania się" po jednej ze stron. Taki model rozstania sprzyja szybszemu powrotowi do równowagi psychicznej, ponieważ domyka etap małżeństwa bez zbędnego rozdrapywania ran i publicznego upokarzania się, co jest kluczowe dla budowania nowych, zdrowych relacji w przyszłości. Z drugiej strony, rozwód z orzeczeniem o winie często staje się stygmatyzujący, nie tylko dla osoby uznanej za winną, ale paradoksalnie także dla strony „niewinnej”, która w toku procesu musiała ujawnić najbardziej intymne i często wstydliwe szczegóły pożycia, które stają się przedmiotem plotek i ocen otoczenia. Proces o winę to długotrwały stresor, który może prowadzić do zaburzeń lękowych, depresji czy chorób psychosomatycznych, ponieważ wymusza na człowieku ciągłe przebywanie w stanie wojny i analizowanie krzywd. Poczucie satysfakcji z wyroku orzekającego winę byłego partnera bywa krótkotrwałe i często nie rekompensuje lat straconych na sądowe korytarze oraz nerwów zszarganych podczas przesłuchań. Ponadto, w środowisku rodzinnym rozwód z orzeczeniem o winie często tworzy trwałe podziały, zmuszając dziadków, wujostwo i kuzynostwo do zajmowania stanowisk, co niszczy sieć wsparcia społecznego, tak potrzebną w kryzysie. Psychologowie zgodnie podkreślają, że z perspektywy zdrowia psychicznego, model bez orzekania o winie pozwala na szybsze przepracowanie żałoby po rozstaniu, podczas gdy model z orzekaniem o winie utrwala poczucie bycia ofiarą i utrudnia zamknięcie przeszłości. Decyzja prawna staje się więc w istocie decyzją o jakości życia po rozwodzie – czy ma ono być budowane na fundamencie spokoju i kompromisu, czy też cieniem na nim kłaść się będzie wieloletnia batalia o formalne potwierdzenie, kto był tym "złym".

Klimowski Kancelaria Prawna

Łódź

Al. T. Kościuszki 40 lok. 10
90-427 Łódź
tel.: (42)208 88 42/(42) 208 88 43
tel.: 600 365 228
e-mail: klimkowski@onet.pl
Santander Bank Polska S.A.
90 1090 1304 0000 0001 4312 3524

Gdańsk

ul. Długi Targ
80-831 Gdańsk
tel.: 600 365 228
e-mail: klimkowski@onet.pl
Santander Bank Polska S.A.
90 1090 1304 0000 0001 4312 3524

 

Mapa dol-mapPolski

Kancelaria świadczy usługi na terenie całego kraju

Facebook link Twitter link